Jak założyć wtyk F na kabel?

Proste i banalne, a ile z tym problemów i nieporozumień. Patrząc na statystyki mojej strony dochodzę do wniosku, że spora część osób wchodzi na nią by dowiedzieć się jak to zrobić. Tak więc w ramach koncertu życzeń oraz by przeprowadzić mały eksperyment naukowy i przy okazji zrobić coś dobrego dla świata dziś odpowiem właśnie na pytanie stawiane w tytule.

Jest wiele typów złączy F: wśród nich są złącza zaciskane i zakręcane. Z uwagi, że te do założenia tych drugich nie potrzeba jakiś wymyślnych narzędzi opiszę jak je się zakłada.

Pierwsza i najważniejsza sprawa: złącza występują w różnych rozmiarach – zupełnie tak samo jak kable. Dlatego, należy zawsze dobierać złączki pod konkretne kable. Dzięki temu unika się zabaw w luźne złącza, które spadają z kabli czy też zabawy w katowanie kabli tak by zmieściły się na złącze. Jak ja dobieram wymiary wtyków?. Ha – ja tego nie robię – nie używam takich złączy. Nie mniej niezłą metodą jest spróbowanie zakręcenie złącza na nieobrobionym kablu. Jeśli wchodzi na niego bez zbędnego wysiłku oraz nie spada z niego, to znaczy, że rozmiar jest dobry.

Przygotowanie kabla pod montaż złącza.

W tym miejscu mógłbym walnąć standardową instrukcję montażu wtyczki, czego nie zrobię z prostej przyczyny. Na różnych kablach, czasami lepiej jest stosować różne patenty. Metoda, powszechnie opisywana moim zdaniem nieźle się sprawdza na dobrych jakościowo kablach. Z racji, że zazwyczaj ludzie robią wszystko po kosztach – co mi się nie podoba – to tak samo kupują tańsze kable i tu bywają niespodzianki.

Więc do dzieła. Zdejmujemy na początku kawałek osłony zewnętrznej kabla. Ja zawszę zdejmuję jej więcej niż trzeba – nie lubię pracować na ogryzkach kabli – nie mniej nic nie stałoby na przeszkodzie by mniej usunąć powłoki zewnętrznej kabla. Generalnie do tego celu stworzono strip pery. Nie mniej ludzie, którzy montują Fki zakręcane pewnie nie chcą słyszeć o inwestycjach w narzędzia, więc domowym sposobem najlepiej do tego celu sprawdza się nóż do tapet. W zależności od typu kabla czynność tą robi się mniej lub bardziej przyjemnie. Przyjemnie się robi, gdy powłoki kabla są miękkie – wtedy nie trzeba nawet docinać jej do końca, gdyż sama fajnie pęka przy wyginaniu kabla.

Ta była złośliwa. Nóź też – okazał się lekko tępy. Chwila nieuwagi i takie rzeczy się robią.

Należy na nie uważać. Bo nie dość, że już widać, że oplot jest lichy, to jeszcze go sami uszkadzamy. Zabawę wskazane by było by zacząć od początku…

I teraz ważny moment. Odchylamy oplot kabla. Tu aby zademonstrować lichość tego kabla tak samo zrobiłem z folią. Jak widać nie jest ona w ogóle klejona do dielektryka. A ten co gorsza jest z twardego tworzywa.

I tu generalnie oplot należy wywinąć na płaszcz kabla, dielektryk z folią przyciąć tak, aby wystawało go dosłownie 2-3 mm od linii wywinięcia oplotu. Może być też więcej – nie należy się tym zbytnio przejmować. Nie należy kombinować z folią, w sensie jej wywijać itp. Ja dodatkowo, jeśli np. oplot jest lichy to rozdzielam go na 3 części, skręcam razem i dopiero wywijam – jakoś lepiej to na mój gust wygląda. Widać to na fotce poniżej

Dalej jest już prosto – należy złapać za „warkocze oplotu” i nałożyć wtyk i zacząć go wkręcać. Z uwagi, że oplotu jest za dużo zostawione, to można np. po dokręceniu wtyczki do połowy odciąć jego zbędny nadmiar. Tak samo odcinamy nadmiar żyły środkowej zostawiając jej tyle by wystawała poza krawędź wtyczki na jakieś 2mm.

Ostatecznie mamy coś takiego.

I tu uwaga. Na zdjęciu widać coś na co należy uważać. Nie precyzyjnie obcięta folia dostała się tam gdzie najmniej jej potrzeba. Co gorsza jest niebezpiecznie blisko żyły środkowej – takie tematy czasami lubią robić zwarcia – dlatego po założeniu każdej wtyczki należy dokładnie się przyjrzeć efektowi końcowemu.

To nie koniec uwag – w zasadzie to ich początek. W dobrych kablach nie opłaca się ucinać dużo płaszcza zewnętrznego – nadmiar oplotu paskudnie się usuwa i ogólnie szkoda marnować dobry materiał. Gęsty oplot sprawia, że czasami naprawdę ciężko się wkręca wtyczkę – w takim przypadku pomocne bywają takie narzędzia jak kombinerki czy np. wkręcony dzielnik sygnału w zakręconą wtyczkę – ramię siły jest nie do przecenienia. Opuszki palców też. Osobiście zawsze takie zabawy palce moje dotkliwie przeżywają – szczególnie jak kable są niezłe. Dlatego złącz zakręcanych należy traktować jako ostateczność. Poza tym takie złącza to typowe miejsca występowania awarii w instalacji. Tak więc dla własnego spokoju czasami fajniej jest zainwestować w nieco lepsze złącza zaciskane.

Mam nadzieję, że komuś się to przyda do czegoś. Jak by coś nie było jasne – piszcie śmiało…

2 Comments to “Jak założyć wtyk F na kabel?”

  1. cortess 21 maja 2011 at 21:53 #

    próbowałem wszystko z instrukcją zrobić ale na dekoderze brak sygnału z satelity jest ;/

  2. admin 22 maja 2011 at 9:27 #

    jak antena jest źle ustawiona, to nawet najlepsze połączenia na kablach czy „złote” wtyczki nie wyczarują sygnału…


Leave a Reply