Jakość telewizji

Często i gęsto jakość telewizji cyfrowej jest porównywana do jakości, jaką oferuje DVD. Czy takie porównanie jest słuszne, czy może bardziej cyfrowa telewizja, którą znamy z naszych platform telewizyjnych bardziej przypomina jakość jaką oferował VHS? Przyjrzymy się temu bliżej.

Jak zwykle najlepiej wszystko prezentują liczby. Dlatego spróbujemy sobie dzisiaj coś policzyć i jakoś to wszystko odnieść do rzeczywistości.

Płyta DVD jednowarstwowa to (około) 4 GB  danych. Takie płyty używa się powszechnie do nagrywania na nie danych. Jednak jeśli chodzi o filmy na płytach DVD to królują płyty dwuwarstwowe, które mają pojemność dwa razy większą niż płyty jednowarstwowe. Tak więc  w świecie dobrych produkcji na DVD około 8 GB jest zużywane do nagrania jednego filmu. Fakt, część z pojemności jest zużywane na jakieś statutowe gadżety, takie jak choćby zwiastuny czy dodatkowe sceny, nie mniej zakładam, że ilość danych zużywanych na nie jest znikoma.

Standardowy transponder używany przez nasze ukochane platformy telewizji cyfrowej, które często są na bakier z jakością emitowanego materiału, ma pojemność 38 Mbit/s. Filmy na DVD także miewają różną jakość. Zdarzają się zarówno buble jakościowe jak i prawie perełki jakościowe. Co prawda bitrate nie jest najlepszym wskaźnikiem jakości obrazu – lepsze enkodery potrafią zakodować obraz przy użyciu niższego bitrate’u, nie mniej zasadą jest to, że fajne produkcje mają bitrate w okolicach 4-5 Mbit/s z podwyższeniem do 7 – 8Mbit/s dla scen dynamicznych. Naprawdę niezłe produkcje mają średni bitrate w okolicach 6Mbit/s. Czyli teraz szybko kalkulujmy na zimno: Zakładając średni bitrate 4-5 Mbit/s możemy na transponderze przesłać maksymalnie 7-9 kanałów. Zakładając jakość 6Mbit/s mamy całe 6 kanałów.

By nie było, że czepiam się tylko platformom telewizyjnym popatrzymy na przykłady rodem z telewizji państwowych. Popatrzmy na naszych zachodnich sąsiadów:  Astra 19.2E tp.77 – mamy transmitowane całe 6 kanałów z czego jeden to kanał z bajkami. Astra 19.2E tp.11 – tu mamy 45Mbit/s zużyte na 3 kanały HD – czyli średnio wychodzi około 15Mbit/s na jeden kanał… Podobnie postępują Brytyjczycy i pewnie pół świata. Ale świat światem, nas bardziej ciekawi jak wygląda jakość naszej rodzimej telewizji. Tak więc dosyły z Eutelsata W3A paczki kanałów TVP mają średnio po 5,5 Mbit/s, co zwarzywszy na fakt, że jeden z kanałów prezentuje średnio dynamiczne sceny jest moim zdaniem wynikiem dobrym. Nieco ciekawiej wygląda cyrk na Astrze 19.2E. Na transponderze 59 transmitowanych jest 10 kanałów, z czego jeden to kanał HD, a kolejny nadawany jest tylko parę godzin na dobę… Tak więc średnio na kanał przypada całe 4 Mbit/s. Liczmy dalej – Załóżmy, że kanał HD ma bitrate w okolicach 10Mbit/s – wtedy reszta kanałów ma bitrate średnio 3,25 Mbit/s. Nawet jeśli założy się, że kanały najważniejsze mają bitrate w okolicach 6 Mbit/s to widać, że reszta kanałów ma jeszcze gorszy bitrate.

Wniosków z tego wszystkiego można wyciągnąć bardzo wiele. Pierwszy to taki, że nie ma się co dziwić stacjom komercyjnym oraz platformom, że upychają na transponderach ile tylko wlezie kanałów. Fajnie, że TVP ma wynajętą pojemność na W3A – dzięki temu dosyły kanałów TVP mają odpowiednią jakość. Złe natomiast jest to, że ewidentnie moim zdaniem widać, że ktoś nie do końca miał pomysł na zagospodarowanie dzierżawionych pojemności. Nie do końca słuszne jest moim zdaniem to, że na Astrze dublowane są przekazy z W3A. Pojemność tą można by spokojnie przeznaczyć na poprawę jakości kanału HD oraz kanałów tematycznych. Już nie mówiąc o tym, że drugi transponder na Astrze by się przydał…

Leave a Reply