Rozwiązania instalacji telewizyjnej dla hoteli, pensjonatów itp.
Zbliżają się wakacje. Ludzie zaczynają wyjeżdżać na urlopy. Wybór miejsca wypoczynku jest często prostszy niż wybór miejsca zakwaterowania. Podczas współpracy z osobami, które wynajmują pensjonaty, domy czy pokoje dowiedziałem się sporo na temat tego jak ważna dla wynajmujących jest telewizja.
Z jednej strony – płacąc ciężkie pieniądze za noclegi oczekuje się pewnego standardu – nie zależnie czy z niego się korzysta czy nie. Z drugiej strony jadąc na urlop człowiek stara się odpocząć, co moim zdaniem kłóci się z ideą oglądania telewizji… Nie mniej to tylko moje zdanie – tysiące innych osób uważa inaczej.
Osobiście uważam, że najważniejszą rzeczą w hotelu czy pensjonacie jest przyzwoity dostęp do Internetu. Dzięki niemu można mieć dostęp do totalnie wszystkiego. Komputerami, jakie teraz głównie się sprzedaje to laptopy, które jak wiadomo lubią podróżować z właścicielem. Dlaczego by więc nie upiec dwóch pieczeni na jednym ogniu i zintegrować dostępu do telewizji z dostępem do Internetu?
Na czym polega problem?
Jak zwykle problem stanowią fundusze, jakie właściciel obiektu zamierza przeznaczyć na instalacje teletechniczne. Sam problem jest dość skomplikowany. Z jednej strony inwestor oczekuje bogatej oferty programowej, a z drugiej strony chce przeznaczyć na instalację i jej administrację jak najmniej…
Jak wiadomo jakości usług i ich ceny nie da się zazwyczaj połączyć. I tak najczęściej buduje się swego rodzaju hybrydowe instalacje telewizyjne. Tyle kanałów telewizyjnych ile tylko jest nadawanych naziemnie odbiera się właśnie tą metodą, a resztę odbiera się za pośrednictwem przekazów satelitarnych. I tu zaczyna się zabawa, gdyż w mniejszych obiektach sprawę legalności przesyłów załatwia się bardzo prosto: po prostu nikt nie zwraca na to uwagi. Montuje się gdzieś jakiś odbiornik Cyfrowego Polsatu czy Cyfry+ czy Telewizji Na Kartę, dalej montuje się modulator i taki sygnał transmituje się w instalacji. Pół biedy jeśli transmituje się kanały typu TVN czy Polsat, które są zazwyczaj dostępne naziemnie (ale czasami w nędznej jakości – stąd idea zastąpienia sygnału czymś lepszym). Spotkałem się z sytuacjami, gdzie transmitowany były kanały typu Premium różnej maści. Jak widać za rzadko organizowane są kontrole obiektów pod kątem legalności transmitowanych sygnałów.
Drugi problem polega na tym, że im mniej jest zamontowanych w pokojach klamotów do odbioru telewizji tym lepiej. Dlaczego? Raz bo szkoda miejsca, dwa – bo jest więcej pilotów i innych zabawek, które albo się popsuć mogą albo mogą się zdematerializować. Trzy – niektórzy pomimo tego, że obsługa wszystkich urządzeń RTV jest dziecinnie prosta mają z nią problemy.
Pomimo wad często montuje się w małych obiektach instalacje multiswitchowe, które przy odpowiednim dozorze jakoś funkcjonują…
Rozwiązanie problemu
Z racji, że jest to blog typowo techniczny, na którym na szczęście opisując niektóre rzeczy nie muszę zastanawiać się, czy wdrożenie niektórych rozwiązań jest realne w większości obiektów to mogę spokojnie i bez skrępowania opisać kilka ciekawych i dość innowacyjnych rozwiązań technicznych problemu odbioru telewizji w obiektach pod wynajem.
Alternatywa dla instalacji multiswitchowych
Jak wiadomo w FTA nic nie ma. Rozwiązania na spliterach są średnio legalne i nieestetyczne. Ale istnieje np. TNK, gdzie programów jest akurat tyle ile trzeba, i nie kosztuje majątku. Tak więc można zamontować w każdym pokoju osobno opłacaną kartę TNK i mieć spokój w odbiorze. Jednak tak jak wspominałem powyżej – taki odbiornik to kolejny klamot w pokoju, którego nie chcemy…
Co więc można zrobić? Oczywiście postawić stację czołową, na której dokonywana będzie konwersja sygnału na postać np. analogową i taki sygnał będzie transmitowany w instalacji. Jednak jest to swego rodzaju barbarzyństwo jeśli chodzi o jakość sygnału. Co więc można zrobić? Można sygnał transkodować i przesyłać go cyfrowo. Idea jest bardzo prosta. Stacja czołowa transkoduje sygnał z DVB-S/S2 na DVB-T czy DVB-C i przy okazji odkodowuje sygnał. Telewizory w danym obiekcie są wyposażone w stosowne głowice i odbierają wszystkie sygnały poprawnie. Korzyść rozwiązania jest znaczna, gdyż z tego co pamiętam TNK jest transmitowana łącznie na pięciu transponderach. Zakładając, że zamontuje się na stacji czołowej moduły podwójne, które transkodują po dwa transpondery, to potrzebne są tylko trzy moduły. Zamiast użytych 30 kanałów zostanie użytych tylko 6. Prościej, łatwiej i lepiej… Pamiętać trzeba tylko o tym, by stosowne opłaty licencyjne uiszczać…
Krok dalej…
Kable koncentryczne są fajne, ale dość niewdzięczne – są grube, sztywne sporo czasu się je obrabia. Dodatkowo sporo roboty jest także z przedłużaczami. A jak by tak w ogóle z nich zrezygnować? Brzmi to być może na pierwszy rzut oka dość kontrowersyjnie, ale już tłumaczę na czym polega idea. Zamiast transkodować sygnał do DVB-C czy DVB-T można sygnał transkodować do IPTV. Jedynym okablowaniem jakie należy wtedy wykonać jest okablowanie strukturalne LAN.
Co to wszystko da? Dość sporo. Raz – od razu tworzy się infrastrukturę dostępu do Internetu. Rozszerzając instalację o punkty dostępu Wi-Fi tworzy się kompletne rozwiązanie dostępu zarówno do Internetu jak i telewizji.
Idąc jeszcze o krok dalej można założyć jeszcze jeden śmiały krok. Zakładając, że wszyscy goście posiadają komputery przenośne z sobą to w pokojów nie trzeba w ogóle wyposażać w telewizory. Jedynie należy umieścić instrukcję jak skonfigurować komputer tak by odbierał telewizję…
Możliwości na tym się nie kończą. Można przecież wdrożyć VOD i inne pokrewne usługi… Wszystko to jest w sumie dość kosztowne we wdrożeniu, nie mniej możliwe. Jeśli kogoś temat ten będzie interesował to proszę o jakiś sygnał – przygotuję kalkulację cenową…
